NNW SZKOLNE

Jak działa i co daje ubezpieczenie dziecka? Poznaj fakty i mity o NNW szkolnym.

27.08.2020

Jak zadbać o bezpieczeństwo naszych dzieci podczas pobytu w szkole? Na co zwrócić uwagę wybierając odpowiednie ubezpieczenie? Istnieje wiele mitów dotyczących NNW Szkolnego. Czas się z nimi rozprawić i rozwiać wszelkie wątpliwości.

Ubezpieczenie NNW Szkolne chroni dziecko od następstw nieszczęśliwych wypadków, zapewniając wsparcie finansowe i pomoc medyczną. Jednak ubezpieczenie ubezpieczeniu nie równe, a rodzic musi podjąć odpowiedzialną decyzję przy jego wyborze. Właśnie. Czy mamy w ogóle wybór? 

Ubezpieczenie oferowane w szkole jest jedyną możliwą opcją. MIT 

Każdy rodzic może sam zdecydować o wyborze ubezpieczenia dla dziecka. Można skorzystać z opcji oferowanej w szkole, ale nie jest to obligatoryjne. Należy dokładnie przejrzeć oferty dostępne na rynku, porównać zakres i koszty poszczególnych rozwiązań. Dokładnie zweryfikować, w jakich sytuacjach przyda się taka ochrona oraz sprawdzić sumy ubezpieczenia. Dobrze jest też dopasować ubezpieczenie do trybu życia naszego dziecka i jego aktywności.

Warto poświęcić czas na znalezienie odpowiedniego produktu. W końcu tyle może się zdarzyć, nie tylko w szkole, ale również poza nią. Nabycie ubezpieczenia bezpośrednio od towarzystwa ubezpieczeniowego sprawia, że mamy wybór. 

Ubezpieczeniem można objąć również dzieci, które nie chodzą jeszcze do szkoły. FAKT

To prawda. Przy wyborze ubezpieczenia powinniśmy zwrócić uwagę na to, komu jest ono dedykowane. Być może jest to młodzież szkolna lub mamy możliwość ubezpieczenia dziecka już na etapie edukacji przedszkolnej, a nawet malucha chodzącego do żłobka.  

W przypadku NNW Szkolnego w Compensie oferujemy ubezpieczenie NNW dzieci w każdym wieku, nawet tych, które nie chodzą jeszcze do żłobka czy przedszkola.

Ubezpieczenie NNW szkolne nie dotyczy studentów. MIT

Niektóre z towarzystw ubezpieczeniowych oferują NNW Szkolne również studentom. Takim przykładem jest Compensa, której oferta jest dedykowana również studiującej młodzieży. Studenci, oprócz NNW, powinni pomyśleć również o rozszerzeniu zakresu ochrony o ubezpieczenie OC (Odpowiedzialności Cywilnej).

NNW Szkolne może przydać się w przypadku zaginięcia dziecka. FAKT

NNW Szkolne Compensy powstało we współpracy z placówkami oświaty, dzięki czemu dostosowane jest ono zarówno do potrzeb uczniów, jak i pracowników placówki. Jednym z elementów NNW Szkolnego jest pomoc w przypadku zaginięcia lub uprowadzenia dziecka. Co to oznacza? Pomoc specjalisty, który pomoże w kontakcie z odpowiednimi jednostkami, a w przypadku zaginięcia rodzice mogą liczyć na zwrot kosztów poniesionych w związku z poszukiwaniami (drukiem plakatów, ulotek czy publikacji na temat zaginionego dziecka).

Ubezpieczenie szkolne działa tylko w szkole. MIT

Ubezpieczenie szkolne obejmuje wypadki, które mogą przydarzyć się dziecku również w drodze do i ze szkoły. Co więcej, ubezpieczenie to obejmuje również życie prywatne, np. zajęcia pozalekcyjne i działa również w czasie wakacji

NNW to tylko pieniądze za uszczerbek na zdrowiu. MIT

NNW szkolne to całodobowa ochrona gwarantująca nie tylko wypłatę za trwały uszczerbek, ale i zwrot kosztów związany z NW m.in. za leczenie czy rehabilitację. Do ubezpieczenia możemy dodać również dodatkowe świadczenia, np: pokrycie kosztu prywatnych lekcji, pieniądze za pobyt w szpitalu czy sfinansowanie kosztów leczenia. W Compensie możesz rozszerzyć ochronę o świadczenie z tytułu pogryzienia, ukąszenia czy użądlenia lub pomoc informatyczną „dziecko w sieci”.

Ubezpieczenie NNW Szkolne można kupić online. FAKT

W Compensie umożliwiamy zakup NNW Szkolnego bez wychodzenia z domu. Wystarczy podać liczbę dzieci, które chcemy ubezpieczyć oraz wybrać 1 z 3 pakietów do wyboru. Każdy pakiet został szczegółowo opisany i umożliwia właściwy wybór oferty pod potrzeby naszego dziecka. Więcej szczegółów na stronie: https://nnwszkolne.compensa.pl

Chroń swoje dziecko w szkole i poza nią. Zapoznaj się z naszą ofertą i wybierz odpowiedni wariant ubezpieczenia. Sprawdź: https://nnwszkolne.compensa.pl/


Przeczytaj też