LIKWIDACJA SZKÓD

Powodzie, wichury, susze – jak sobie radzić ze szkodami katastroficznymi?

29.09.2021

Klimat w Polsce się zmienia. Zima nadchodzi coraz później, z roku na rok jest bardziej wilgotna i nieprzewidywalna. Gwałtowne zjawiska pogodowe nasilają się oraz zwiększają swoją aktywność, niosąc za sobą ogromne zniszczenia. Wszystko to za sprawą przesunięcia się strefy zwrotnikowej na północ, a co za tym idzie, dopływu do Polski, suchego i gorącego powietrza zwrotnikowego. Jak przygotować się do takich sytuacji? Czy możemy sobie z nimi poradzić?

Katastrofy są nieuniknione

Klimat zmienia się nie tylko w Polsce. Zmiany na całym świecie doprowadzają do coraz większych katastrof. Raport Munich Re, największego na świecie reasekuratora, pokazuje, że w roku 2020 różnego rodzaju kataklizmy takie jak powodzie, burze czy trzęsienia ziemi, spowodowały szkody wycenione na 210 mld dolarów. Dla porównania, w roku poprzednim było to „zaledwie” 166 mld dolarów.

Stany Zjednoczone to obszar, który ucierpiał najbardziej w zeszłym roku. Huragany, pożary lasów i serie potężnych nawałnic, jakie nawiedziły to państwo, wyrządziły straty szacowane na 95 mld dolarów. W porównaniu do Stanów Zjednoczonych, Europa poniosła o wiele mniejsze straty, bo wynosiły 12 mld dolarów. Jakie jednak nie byłyby to kwoty to przede wszystkim poszczególne ludzkie tragedie.

Polski klimat się zmienia

W Polsce wciąż jesteśmy optymistami i za nisko oceniamy prawdopodobieństwo wystąpienia katastrof naturalnych. Zupełnie niesłusznie! Jak pokazują statystyki Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, zjawiska takie jak powodzie, susze, pożary lasów czy wichury będą towarzyszyć nam częściej. Co więcej, okresy występowania zagrożeń coraz częściej się pokrywają. W niektórych miesiącach istnieje ryzyko wielu zagrożeń w tym samym czasie. A to może powodować jeszcze większe straty.

Dla przykładu, nawałnice z sierpnia 2017 roku zabiły 6 osób, a 62 osoby zostały ranne (w tym 23 to strażacy). Wiatr wiał z prędkością 120 km/h, a w niektórych miejscach przekraczał nawet 150 km/h. Straty, jakie powstały w czasie zaledwie dwóch dni, oszacowano na 250 mln złotych, a zniszczonych zostało 72 tys. ha upraw.

katastrofy klimatyczne w Polsce

Państwo w walce z katastrofami

W Polsce zaledwie 60% domów jednorodzinnych jest ubezpieczonych od powodzi – taki sam odsetek dotyczy majątku należącego do przedsiębiorców. Wniosek jest jeden – w razie kataklizmu, dużą nadzieję pokładamy we władzach centralnych i samorządowych. W tym wypadku szybkie reagowanie i unikanie zagrożeń to klucz do minimalizowania strat.

Zapewne każdy z nas spotkał się z Alertem RCB, czyli powiadomieniem przed silnymi ulewami, deszczami i innymi zagrożeniami w formie SMS. System działa w oparciu o informacje z urzędów i instytucji centralnych (chociażby z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej) i ostrzega przed niebezpieczeństwem.

Innymi projektami w skali państwa są „Projekt SMSR”, dedykowany pod obszar rolnictwa, który wskazuje obszary gminne, gdzie mogły wystąpić straty upraw z powodu suszy, a także „ISOK”, który tworzy system poprawiający osłonę kraju szczególnie przed powodziami. Ten drugi skupia się na budowie bazy danych i map zagrożeń, projektowaniu rozwiązań systemowych, a także zwiększeniu świadomości społeczeństwa w temacie sytuacji kryzysowych. „44 MPA” to z kolei projekt wychodzący spod skrzydeł Ministerstwa Środowiska, który za zadanie ma stworzyć adaptacje do zmian klimatu w 44 polskich miastach. Więcej informacji w raporcie: https://piu.org.pl/wp-content/uploads/2018/12/Raport-klimatyczny.pdf.

Mimo systemowych prób zapobiegania lub zmniejszania skutków katastrof naturalnych, równie ważnym elementem jest zmiana myślenia społeczeństwa i zwiększenie świadomości zachodzących zmian. Wspomniane technologie, projekty ani alerty nie zrekompensują nam strat poniesionych w wyniku działania pogody. To tylko (i aż) forma ostrzeżenia przed zbliżającym się potencjalnym zagrożeniem. Reakcja na komunikaty typu alert RCB zależy przede wszystkim od nas. W wielu sytuacjach najlepiej po prostu „dmuchać na zimne” i podjąć wszelkie możliwe działania zabezpieczające dobytek. Gdy jest już za późno, pozostaje liczyć na pomoc w postaci świadczeń w ramach polisy ubezpieczeniowej.    

gwałtowne zjawiska pogodowe

Upały, susze i nie tylko…

Gwałtowne zjawiska pogodowe nawiedzające Polskę, przybierają na sile. Przedłużające się upały oraz opadający stan wód gruntowych przyczyniają się do powstawania podtopień po intensywnych ulewach. Zalania domów, mieszkań czy ulic, a także trudne do kontrolowania pożary i zniszczone plony stanowią coraz częstszy widok nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie.

Gwałtowne i intensywne zmiany klimatyczne także stanowią realne zagrożenie dla naszego zdrowia lub życia. Podczas nawałnicy możemy zostać zranieni przez spadające drzewo, uszkodzone linie energetyczne mogą z kolei spowodować wypadek komunikacyjny. Musimy być dużo bardziej wyczuleni na zmieniającą się pogodę i próbować zapobiegać lub zmniejszać ryzyko. A jako plan B mieć właściwe ubezpieczenie, które uchroni nas przed skutkami szkód gwałtownych zjawisk pogodowych.

Jak uchronić się przed szkodami?

Przede wszystkim starajmy się zapobiegać szkodom lub minimalizować ich skutki.

  1. Informacje pogodowe czerpmy z rzetelnych i sprawdzonych źródeł. Warto również korzystać z radarów pogodowych.
  2. W przypadku prognozowanego załamania pogody, zamknij oraz uszczelnij okna. Wszystkie lekkie przedmioty znajdujące się na parapetach czy balkonie powinny zostać schowane, by nie stanowiły zagrożenia dla Ciebie i Twojego otoczenia.
  3. Warto również kilka razy w roku sprawdzić stan rynien czy kanalizacji, by uniknąć szkód spowodowanych brakiem odpowiedniego odpływu czy zalaniem wyższych pięter domu.
  4. Ubezpieczenie autocasco naszego auta również może się przydać, szczególnie gdy nie jest ono garażowane. Podobnie jak ubezpieczenie naszych nieruchomości bądź ruchomości.

Niestety, pogoda bywa nieprzewidywalna, a zmiany klimatyczne potęgują występowanie niebezpiecznych zjawisk pogodowych, na które trudno być w 100% przygotowanym.

Stało się… i co teraz?

Kiedy już dojdzie do tzw. szkody katastroficznej, czyli takiej związanej z siłami przyrody, niezbędne jest zgłoszenie jej swojemu ubezpieczycielowi. Przygotuj się i stwórz dokumentacje, która potwierdzi zakres szkód. Jeśli dysponujesz dowodami, które pokazują wartość uszkodzonego mienia, też mogą być przydatne. Często zdarza się, że od razu musimy przystąpić do naprawy (np. uszkodzonego dachu), by zapobiec dalszym zniszczeniom. W takiej sytuacji wykonanie zdjęć szkody wystarczy, warto też zachować paragony za zakupiony do naprawy sprzęt lub samą naprawę.

 Jeśli natomiast wystąpiło przepięcie, przekażmy do serwisu urządzenie z prośbą o dokładną analizę uszkodzeń i przedstawienie kosztów naprawy. A to z kolei przekażmy do ubezpieczyciela. Kiedy szkody są większe, wszystkimi czynnościami analitycznymi zajmuje się przedstawiciel z ramienia ubezpieczyciela.

Jak zgłosić szkodę?

Po wystąpieniu szkody musimy zgłosić się do ubezpieczyciela. W Compensie najszybciej możemy to zrobić przez stronę internetową. Aby ułatwić procedurę swoim Klientom wprowadziliśmy możliwość tak zwanej samolikwidacji. W tym przypadku sam określasz wartość strat i zamieszczasz niezbędne dokumenty za pomocą smartfona. Ta procedura umożliwia również zdalne oględziny, bez konieczności wizyty rzeczoznawcy. Wystarczy, że przejdziesz przez kilka kroków zgodnie z instrukcją przesyłaną przez Compensę, a finalną decyzje dostaniesz w ciągu 3 dni. To zdecydowanie szybsza droga do likwidacji szkód niż poprzez telefon czy e-mail.

Więcej informacji o możliwości zgłoszenia szkody znajdziesz na stronie: https://www.compensa.pl/index.php?id=321.  O tym, jak najszybciej zlikwidować szkodę pisaliśmy również w artykule: https://www.compensa.pl/blog/124/jak-szybko-zlikwidowac-szkode.  


Przeczytaj też